Ostatnio pisaliśmy o tym, jakie kary obowiązują za porzucenie zwierzęcia. W teorii wygląda to całkiem nieźle, ale jaka jest rzeczywistość ?


O psim cierpieniu słyszymy niemalże codziennie. Czytamy tysiące artykułów o kolejnych zwierzakach zamordowanych ze szczególnym okrucieństwem, bitych, porzucanych i maltretowanych. Niestety o wyrokach za te przestępstwa bardzo mało wiemy. Jakie są tego przyczyny?

Czy prawo nie jest egzekwowane? Jeśli tak, to dlaczego? Jakie kary w praktyce są wyznaczane za znęcanie się nad zwierzętami?  

Najwyższa kara – pozbawienie wolności

Ze statystyk prowadzonych przez Ministerstwo Sprawiedliwości, w 2015 roku na 77 osób skazanych przez sądy za znęcanie się nad zwierzętami ze szczególnym okrucieństwem tylko 21 usłyszało wyrok bezwzględnego pozbawienia wolności.

Jedną z pierwszych osób, którym wymierzono karę pozbawienia wolności był Michał P., mieszkaniec Oświęcimia. Mężczyzna w kwietniu 2012 roku z premedytacją wyrzucił małego yorka przez balkon. Sprawa ta była bardzo głośna i do tej pory odbija się echem jako przykład skrajnego bestialstwa.

Dodatkowy rozgłos zapewniało jej również zachowanie oskarżonego, bowiem Michał P. na pierwszej rozprawie postawił się pod wpływem alkoholu, za co Sąd ukarał go grzywną w wysokości 2 tys. złotych, a ponadto nie okazał żadnej skruchy za popełniony czyn. Na kolejnych rozprawach… nie pojawił się.

Oprócz roku za kratami mężczyzna otrzymał roczny zakaz posiadania zwierząt oraz 1500 złotych grzywny.

14138751_898033423634763_6582422702913186095_o

Łagodna kara – ograniczenie wolności

Kary bezpośredniego pozbawienia wolności to rzadkość, na którą trzeba “zasłużyć” sobie niesamowitym okrucieństwem. Sąd często decyduje się na karę ograniczenia wolności. Zwykle skazani muszą odkupić swoje winy pracami porządkowymi na przykład przy zieleni miejskiej czy też (rzadziej) na rzecz organizacji opiekujących się zwierzętami.

Za przykład może nam posłużyć sprawa z 2015 roku. 25 – latek z gminy Jarocin znęcał się nad swoim psem. Przetrzymywał on zwierzę

w stanie rażącego zaniedbania i niechlujstwa, bez dostępu do wody i karmy w odpowiedniej ilości oraz pozostawił go sparaliżowanego, co doprowadziło go do silnego osłabienia, odwodnienia, a także odparzenia i zapalenia skóry.

Sąd skazał mężczyznę na 200 godzin prac społecznych.

Oprawca pozostaje bezkarny – śledztwo umorzone

Tak skandaliczną decyzję wydała Prokuratura Prądnik Biały w sprawie psiaka Bazyla, który przez lata tkwił przywiązany łańcuchem do budy. Życie na łańcuchu to tylko składowa pieskiego życia tego zwierzaka, który na oczach inspektorów Krakowskiego Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami z głodu zjadał własne odchody…

Czym prokuratura umotywowała swoją decyzję? Z powodu braku znamion czynu zabronionego.

Niestety nie jest to odosobniony przypadek. Bardzo często sprawy są umarzane z powodu niskiego stopnia szkodliwości czynu lub braku sprawcy…

Nie pozostawaj obojętny na cierpienie zwierząt!

Nadal potrzebujemy zmian, zaostrzeń przepisów i więcej prawomocnych wyroków. Nie możemy więcej znosić krzywdy zwierzaków, która nie zostanie nigdy odpowiednio odkupiona. Pamiętajmy jednak, że przepisy to nie wszystko. Społeczeństwo musi reagować na jawne łamanie prawa oraz zgłaszać każdy jego objaw.

Mamy głęboką nadzieję iż prawo niedługo stanie po stronie zwierząt, a oprawcy będą ponosić zasłużone kary. Przecież Psiaki to nie rzeczy, a przyjaciele!

 

 

Kocham psiaki odkąd pamiętam. Moją misją jest zachęcanie do adopcji psów starszych i niepełnosprawnych. Chcę łamać psie stereotypy i pokazywać rzeczywistość. Jestem ogromną melomanką, działam w ruchu rekonstrukcji historycznej już 7 lat. Zawsze znajdę wolną chwilę na wypad w góry.