smycz

Pies ciągnie na smyczy i tyle. Nie ma się nad czym rozwlekać. Wystarczy, że Twoja ręka rozwlekła się o parę centymetrów, odkąd wychodzisz z tym czortem na spacery. Ciągnie za zapaszkiem, ciągnie przed siebie, ciągnie ot tak dla zadyszki. A Ty ciągniesz się za nim. A czasem lecisz. Czas to zmienić!

Narzędzia

W tej części ważniejsze jest nie to, czego używać, a czego nie używać.

Odłóż smycz typu flexi na lepsze czasy. Jej mechanizm wymusza ciągnięcie.

Stosowanie jej od małego uczy psa, że aby iść dalej trzeba napierać. Na początek wystarczy tradycyjna 2-metrowa smycz.

Drzewko

drzewko

Słynna metoda na drzewko, czyli za każdym razem gdy pies napina smycz, zatrzymujesz się i czekasz. I czekasz… Nuda, nic się nie dzieje. Gdy psiak nie ciągnie (siedzi / stoi w bezruchu), poluzuj mu smycz.

Komunikat ma być jasny: nie ciągniesz = jest luz.

Po chwili rusz dalej.

Smycz znów się napina? Stop! 20 metrów w 10 minut? I’m on it!

Kierunki

Częsta zmiana kierunków na spacerze. Nic nie mówisz, po prostu idziesz – pies w prawo, ty w lewo, pies w lewo, ty w prawo. Przód? Nie! Jednak zawracamy. To pies ma się pilnować Ciebie, a nie ty jego.

Klik i nagroda

nagrodaZabierz na spacer kliker. Jeśli pies idzie ładnie i nie napina smyczy – kliknij i daj smaczka. Nie lubisz dodatkowych akcesoriów? Ok. Pochwal psa, ale uważaj na ton, jakim mówisz. Radosny głos może sprawić, że zadowolony z siebie pies przyspieszy kroku i zacznie ciągnąć.

Zbuduj swój mały Disneyland!

Luźna smycz to wypadowa kilku czynników. Przede wszystkim musisz sprawić, aby pies chciał być obok ciebie. Jeśli otaczający świat jest ciekawszy niż ty, to zawsze będziesz mieć problem ze zmaterializowaniem psa przy nodze. Co robić?

Spraw, aby stało się ciekawiej! Skarmiaj psa blisko przy nodze, zaskakuj go smaczkiem rzuconym na ziemię pod nogi. Od czasu do czasu zaszalej i poprzeciągaj się ulubioną zabawką. Te proste kroki pokażą psu, że w sumie przy nodze też coś się dzieje.

Combo!

Bardzo lubię łączyć wszystkie te ćwiczenia ze sobą i przeplatać je na spacerze. Według mnie “drzewko” bez zmiany kierunków nie zadziała tak dobrze. Jak to połączyć? Zatrzymanie. Nuda. Ruszamy, ale w przeciwną stronę. Jeśli pies bardzo chce iść naprzód, zdecydowanie pójdę gdzie indziej.

Psiak idzie spokojnie, a smycz luźno zwisa? Klik i nagroda! Wydaj kilka smaczków przy nodze.

aktywnośćRuch

Umówmy się. Pies, który “biega” po ogródku lub całe dnie siedzi w domu i może liczyć na co najwyżej 15 minut dookoła bloku, najprawdopodobniej będzie ciągnął. Nadmiar energii należy zużyć. Zapewnij psu co najmniej godzinę aktywności dziennie – swobodne bieganie, połączone z treningiem sztuczek, zabawami węchowymi, ćwiczeniem podstaw posłuszeństwa. Poróbcie razem coś fajnego – efekty przerosną twoje najśmielsze oczekiwania.

A co ze swobodną eksploracją?

Zanim zabierzesz się do ćwiczeń, zastanów się, czego oczekujesz od psa? Czy ma chodzić cały spacer równo przy nodze? Zastanów się raz jeszcze. Spacer jest dla psa. To czas nie tylko na załatwienie fizjologicznych potrzeb, ale również na węszenie, rekonesans czy sczytanie psiego fejsbunia z hydrantu.

Postaw na równowagę i podziel spacer na trening luźnej smyczy oraz swobodną eksplorację.

Jeśli zamiast psa masz ciągnik, wypróbuj te metody. Pamiętaj, że każdy pies ma inny temperament i przyczyny ciągnięcia mogą być różne. Jeśli ćwiczysz i nic się nie zmienia, poproś o pomoc specjalistę.


Jestem trenerem psów. W pracy opieram się na trzech filarach: relacji, zaufaniu i poczuciu bezpieczeństwa. Bez nich nie ma mowy o wzajemnym porozumieniu. W tej wędrówce towarzyszy mi Hugo, energiczny terrier. Najlepszy kompan i największe wyzwanie. Relacja człowieka z psem jest wyjątkowa, ale wydaje mi się, że możemy i powinniśmy dać z siebie więcej. Dlatego piszę. Piszę o tym, co zrobić, żeby wspólne życie było łatwiejsze. Psy dają nam bezinteresowną miłość - pokażmy, że na to zasługujemy.