Przepyszne mazurki i tradycyjne baby to nieodłączny element nadchodzących świąt wielkanocnych. Podczas gdy my objadamy się smakołykami, nasi czworonożni lokatorzy cierpliwie czyhają pod stołem na moment, w którym będą mogli coś podjeść.

Zamiast ryzykować zdrowie pupila dając mu resztki naszych posiłków, poświęć chwilę i zrób marchewkowy przysmak specjalnie dla niego! Przetestowane na moim Psiaku. Shaggy był wniebowzięty 😀

Przygotowanie zajmie Ci około 15-20 minut.
Czas wykonania : 70 minut

Składniki:

  • 3 małe marchewki
  • 1,5 szklanki mąki pszennej
  • ¼ szklanki oleju
  • ¼ szklanki wody
  • 1 jajko
  • 1 łyżka miodu
  • ½ szklanki otrębów owsianych
  • szczypta cukru wanilinowego
  • szczypta soli

Zaczynamy!

  1. Weź miskę i wymieszaj w niej wszystkie suche i mokre składniki.
    IMG_7516
  2. Zagnieć ciasto.
    IMG_7540
  3. Marchewki zetrzyj na małych oczkach tarki, dodaj do ciasta i ponownie je zagnieć.
    IMG_7523

  4. Ciasto owiń folią spożywczą i wsadź na 30 minut do lodówki.
    IMG_7545
  5. Rozwałkuj ciasto i wykrawaj przysmaki foremkami.
    IMG_7551
  6. Wyłóż blachę papierem do pieczenia, ułóż ciastka i piecz około 20-25 minut aż się zarumienią.

IMG_7561

Pamiętajcie, aby ciasteczka pozostawić do ostygnięcia 😉

IMG_7621Na koniec ciesz się radością swojego psa i pilnuj, aby nie zjadł wszystkich na raz!

WESOŁYCH, SMACZNYCH ŚWIĄT DLA WAS I WASZYCH PUPILI!

PS: W związku z nadchodzącymi świętami Wielkiej Nocy namawiamy Was do wsparcia akcji Otwartych klatek „Jak one to znoszą”, która zachęca do niekupowania jajek od kur z chowu klatkowego.Oto idea akcji, przedstawiona przez Pana Roberta Makłowicza:

Więcej informacji znajdziecie TU ➡ JAK ONE TO ZNOSZĄ

Psy to nieodłączna część mojego życia, towarzyszyły mi odkąd pamiętam. W 2009 roku rozpoczęłam wolontariat w krakowskim schronisku, teraz działam jeszcze w dwóch innych fundacjach. Staram się angażować w różne akcje, ale przede wszystkim walczę z krzywdzącym stereotypem psów w typie TTB. Poza tym lubię słuchać muzyki, jeść dobre rzeczy i podróżować, oczywiście z psem u boku.