Kiedy postanowiłam powiększyć swoje stado nie spodziewałam się, że może być to takie trudne.


Kilkukrotnie odmówiona mi adopcji ze względu na moje psy. Diva i Turbo są w typie TTB zostały potraktowane stereotypowo – uznano, że takie psy skrzywdzą każdego mniejszego zwierzaka.

W lipcu 2014 roku na jednym z portali ogłoszeniowych znalazłam ogłoszenie, które głosiło:

Rodzinka wyrzucona na pobocze drogi, ktoś nie upilnował suki więc łatwiej się jej pozbyć. My nie możemy dopuścić żeby jej dzieci skończyły tak samo.

14445529_1343615759006504_1504853102_n

Wszystko było jasne. Wakacje. Suczka w ciąży. Nieodpowiedzialni właściciele. To brzmi jak idealne równanie prowadzące do tragedii, bo na co komu taki problem…

Bez wahania zadzwoniłam pod podany w ogłoszeniu numer, opisałam sytuację poprzednich prób adopcji i opowiedziałam o charakterach moich psów. Później wszystko potoczyło się z górki – wypełniłam ankietę przedadopcyjną i ustaliłam termin wizyty przedadopcyjnej .

Wszystko przebiegło bez zastrzeżeń i pozostało mi tylko czekanie do września, aż maleństwa dorosną i będą gotowe do adopcji. 9 września 2014 nasza rodzina powiększyła się o małego  bezdomniaka Timo, który  teraz nosi imię Filipek.

Był mały, bez zębów, z krzywymi łapami przez co od razu skradł całe moje serce.

Co można powiedzieć o tym małym wariacie? Doskonale radzi sobie z trójką amstaffów, regularnie uczęszcza na cykliczne spacery miłośników TTB ” W GÓRĘ BULLE” w żaden sposób nie odstając od grupy.

14445299_1343615772339836_1920620515_n

Adopcja Filipa to najlepsza decyzja w moim życiu i nie wyobrażam sobie porzucić psa.  Psiak to odpowiedzialność nie tylko 10 miesięcy w roku, a wakacje to nie usprawiedliwienie takiego bestialstwa by potraktować przyjaciela jak śmiecia…

Historia psiej rodzinki z pobocza drogi zakończyła się szczęśliwie, jednak wiele porzuconych psów nie ma takiego szczęścia i ginie pod kołami samochodów czy z głodu przywiązane w lesie…

Dlaczego? Bo w ludziach jest niestety coraz mniej człowieczeństwa. Wszystkim czworonogom życzymy, aby znalazły taki dom, który będzie go kochał 12 miesięcy w roku przez długie lata.

Filipkowi i reszcie mojego stada obiecuje: Bez względu na Twój wiek będę Cię trzymać mocno, przytulać,wspierać, chronić Cię i kochać z całego serca. Od dnia, w którym się urodziłeś, aż do ostatniego oddechu jestem dla Ciebie… Kocham Cię!

14459798_1343615775673169_217151286_n

Psy to nieodłączna część mojego życia, towarzyszyły mi odkąd pamiętam. W 2009 roku rozpoczęłam wolontariat w krakowskim schronisku, teraz działam jeszcze w dwóch innych fundacjach. Staram się angażować w różne akcje, ale przede wszystkim walczę z krzywdzącym stereotypem psów w typie TTB. Poza tym lubię słuchać muzyki, jeść dobre rzeczy i podróżować, oczywiście z psem u boku.