Wizyta u lekarza weterynarii często kojarzy się psu z gorszym samopoczuciem, bólem, czy nieprzyjemnymi zabiegami, takimi jak pobieranie krwi, czy zastrzyki. Jak pomóc psu i zminimalizować jego niepokój, który może pojawiać się także w trakcie rutynowej, profilaktycznej wizyty?

1. WIZYTA ZAPOZNAWCZA

Jeśli jest to możliwe, dobrze jest zapoznać psa z jego lekarzem i gabinetem zanim będzie konieczna wizyta, której będą towarzyszyć czynności, wywołujące u psa dyskomfort. Zajrzyjcie do gabinetu, tylko po to, aby pies dostał tam jakiś smakołyk, zabawkę albo (jeśli jest towarzyski) żeby został wygłaskany przez pracowników.

2. OKOLICA GABINETU JEST PRZYJAZNA!

Jeśli mieszkacie w okolicy gabinetu, uwzględnijcie jego okolicę na trasie codziennych spacerów. Pozwoli to na skojarzenie miejsca z neutralną przestrzenią, nie stanowiącą powodu do niepokoju.

3. UMAWIANIE WIZYTY NA KONKRETNĄ GODZINĘ

Korzystając z tej możliwości oszczędzicie psu stresu związanego z długim oczekiwaniem w poczekalni pełnej zapachów innych zwierząt, a także samej obecności innych, często źle się czujących i rozdrażnionych pacjentów.

17004311340_654bf42905_h

4. BĄDŹCIE OSTOJĄ SPOKOJU

Na zachowanie psa bardzo duży wpływ ma zachowanie jego opiekuna.  Starajcie się zachowywać spokojnie i nie potęgujcie niepokoju swojego zwierzaka. Pocieszanie, przytulanie, czułe przemawianie do psa, który jest zaniepokojony tylko podnosi poziom jego pobudzenia. Pies wyczuwa wasze emocje i denerwuje się jeszcze bardziej. Jeśli patrzenie na pobieranie krwi, czy robienie zastrzyków sprawia, że trudno wam zachować spokój, poproście personel pomocniczy o przytrzymanie psa. Czasem jest to najlepsze rozwiązanie zarówna dla zwierzęcia, jak i dla jego zestresowanego opiekuna.

5. OBSERWUJCIE PSA

W czasie wizyty zwracajcie uwagę na mowę ciała psa i sygnały uspokajające, które wysyła (patrzenie w bok, ziewanie, oblizywanie się, mruganie, kładzenie się, zastyganie w bezruchu). Jeśli pies jest zdenerwowany zapytajcie lekarza, czy może dać mu chwilę na oswojenie się z gabinetem. Badanie zazwyczaj przebiega dużo lepiej, jeśli wszyscy są spokojni, nie wykonują gwałtownych ruchów, nie pochylają się nad psem i mówią stonowanym głosem.

6. NAGRODA ZA SPOKÓJ I ROZŁADOWANIE NAPIĘCIA

Warto nagradzać spokojne zachowanie psa. I nie musi to być przysmak, choć jeśli pies jest łakomczuchem, jest to najwygodniejsza i dobrze motywująca nagroda. Po badaniu możecie dać psu (a najlepiej poprosić lekarza, żeby to zrobił) jego ulubioną zabawkę albo jakiś gryzak.  Żucie pomoże w wyciszeniu emocji i uspokoi psa.

Oczywiście wszystkie te porady najlepiej sprawdzą się w przypadku psów, u których jeszcze nie pojawił się silny lęk związany z wizytami u lekarza. Profilaktyka zachowań lękowych jest tu kluczowa. I tak, zdarzają się pacjenci, którzy widząc gabinet z daleka robią wszystko, żeby do niego wejść, a widząc swojego lekarza cieszą się i wcale, ale to wcale się go nie boją.

Jeśli pierwszy wybierasz się ze swoim psiakiem do lekarza weterynarii koniecznie przeczytaj nasz wcześniejszy wpis: O co pytać, będąc w przychodni weterynaryjnej?

 

 

 

 

Lekarz weterynarii, dyplomowany zoopsycholog i trener psów. Prowadzi swój gabinet oraz konsultuje psy i koty z problemami behawioralnymi.