W poprzednim artykule pisałam o tym, jak najlepiej przygotować się do adopcji psa, co jest w ważne w procesie decyzyjnym. Bez względu na to, jakiego psiaka adoptowaliśmy, zastosujmy następujące 7 kroków. W procesie wprowadzania psa do naszego domu wiele zależy od tego, co wiemy o przeszłości zwierzęcia, o jego rytmie dnia, życia, o tym co umie, co zna (a czego nie) oraz czego doświadczało.

To, co znajdziecie poniżej to podstawowe podpowiedzi dotyczące naszych pierwszych reakcji/aktywności, które pomogą przede wszystkim zapewnić zwierzęciu spokój, czas i możliwość zapoznania się z nowym terenem, bez nadmiernej atencji człowieka.

1) WIEDZA, WIEDZA, WIEDZA

Wypytaj wolontariuszy i obsługę azylu; przestudiuj kartę psa, sprawdź szczepienia, ostatnie badania, wyniki. Dowiedz się, skąd pochodzi, co przeszedł, co lubi, a czego nie toleruje. Pamiętaj, że ta porcja wiedzy to punkt wyjścia. Dzięki niej będzie Ci łatwiej dogadać się z psem na początku; dowiesz się nad czym powinniście pracować w pierwszej kolejności, co stanowi dla psa problem, a co powinno pójść Wam łatwo.

2) TRANSPORT DO NOWEGO DOMU

Dowiedz się przed podróżą, czy pies ma chorobę lokomocyjną. Jeśli nikt nie ma tej wiedzy, na wszelki wypadek i tak poproś o nie przekarmianie psa przed podróżą. Przygotuj się do niej: zaopatrz się w szelki lub transporterek do przewozu (mniejszych psów), wyściel siedziska auta kocem lub ręcznikiem. Pierwsza nierzadko podróż psa może być nieco brudząca. Jeśli jedziecie daleko – zatrzymuj się na psią toaletę, pój niewielkimi ilościami wody, absolutnie nie spuszczaj ze smyczy. Taka nowa sytuacja może być dla psa stresująca i przez przypadek (lub z lęku) pies może zwyczajnie „zwiać”.

3) CZAS NA NIUCHANIE 

Po opuszczeniu samochodu daj psu czas na obwąchanie terenu obok domu; spędź z nim na zewnątrz trochę więcej czasu, upewnij się, że pies dokonał zabiegów toaletowych. Po wejściu do domu skieruj się do jednego tylko pokoju i daj tu psu sporo czasu na wielokrotne obwąchanie terenu. Przywiezione ze schroniska posłanko połóż psu w rogu, niech cokolwiek co pachnie psem, znajdzie się w tym pomieszczeniu. Następnie krok po kroku, pomieszczenie po pomieszczeniu oprowadź psa, dając mu spokojny czas na węszenie.

3

 4) PSIE POSŁANIE

Psie łóżko aranżujemy w miejscu ustronnym. To nie powinien być środek mieszkania czy pokoju lub przedpokoju, ale miejsce na uboczu. Muszą tam docierać domowe dźwięki, nie mogą jednak osaczać psa. Do wszystkiego zwierzak stopniowo się przyzwyczai, warto jednak, aby miał na to czas. W przypadku większych mieszkań warto zorganizować drugie posłanie, może to być dyżu karton lub miękka buda. Coś, co przypomina naturalną norę, azyl. To takie miejsce, które daje psu poczucie bezpieczeństwa. Oczywiście nie wstawiamy psa nigdzie na siłę, a zachęcamy do wejścia na nowy koc/posłanie. Możemy postawić niedaleko napełnioną miskę. Psy lubią miękkie i ciepłe miejsca. Ważne, aby z z psiego miejsca nie robić kary czy karnego jeżyka! Taka miejscówka musi być kojarzona pozytywnie! Zachęcajmy, nie rozkazujmy!

5) PSIE JEDZENIE

To bardzo ważne, abyśmy to my wydawali psu jedzenie. Będzie nam dzięki temu łatwiej budować pozycję sympatycznego lidera, osoby odpowiedzialnej za psa i jego zasoby. Dobierzmy karmę dobrej jakości, skonsultujmy z lekarzem weterynarii karmienie jedzeniem gotowanym specjalnie dla psa lub dietę BARF. Dobre karmienie to rzadsze wizyty u lekarza, dlatego na jedzeniu nie warto oszczędzać. Dodatkowo warto pamiętać, aby urozmaicać psie posiłki. Smakołyki? Owszem, ale też tylko najlepszej jakości, na jaką nas stać. Nie warto tuczyć psów marnej jakości zapychaczami. Psy to zwierzęta stadne, a co za tym idzie także jeść lubią wspólnie. Na czas naszych posiłków (jeśli pora nie pokrywa się z porą karmienia psa) warto psu podać co innego do gryzienia (to może być jadalny gryzak lub zabawka o podobnych cechach).

6) PSIA TOALETA

Tu wiele zależy od wieku i umiejętności psa. Szczeniaka warto będzie jeszcze powoli uczyć, pies dorosły zachowa się inaczej i wymagał będzie może małej powtórki. Generalnie warto wychodzić na początku jak najczęściej, nawet co 2/3 godziny w przypadku młodziutkich psów. Nigdy nie karcimy psa za „wypadki w domu” – pies nigdy nie postępuje złośliwie, dlatego wtykanie jego nosa w mocz oraz krzyk tylko pogarszają i tak zestresowanego swoim zachowaniem psiaka. Na zewnątrz zaś, gdy pies zachowa się poprawnie możemy zawsze chwalić mówiąc przyjaźnie „dobry pies”; możemy też rozważyć podanie smaczka.

1

7) SPOKÓJ, BEZPIECZEŃSTWO, CZAS

Kluczowe w pierwszych tygodniach będą także następujące sprawy: nie spuszczamy psa ze smyczy przynajmniej przez miesiąc. Uwierzcie: wiele adoptowanych zwierzaków gubi się w tym właśnie czasie po adopcji. Nie zdąża nauczyć się reagować na nowego opiekuna, nie zna terenu, może się jeszcze bać. Poprawnie zapięta smycz, za którą NIE CIĄGNIEMY (uwaga na urazy szyi!) to nie kara lecz gwarant bezpieczeństwa. Kolejna sprawa to „nie zagadywanie psa”. Dajmy mu czas na obwąchanie domu, okolic, nas. Następnie przyjdzie pora na podjęcie pracy budowania relacji i posłuszeństwa (gwarantującego bezpieczeństwo). Warto rozejrzeć się za sprawdzonym psim przedszkolem (tylko metody pozytywne) czy trenerem, pracującym indywidulanie z psem. Warto mieć czas na obserwację zwierzaka, na nauczenie go zostawania samemu (uwaga: niektóre psy wykazują zachowania stresowe, gdy są zostawiane same; samotności też należy psa nauczyć; polecam konsultację ze specjalistą, który dobierze odpowiednie ćwiczenia).

Pamiętajmy: fakt iż nasz nowy pies się czegoś boi nie znaczy, że musiał być bity, maltretowany i ma złe skojarzenia – często pies zwyczajnie NIE ZNA, czyli nie miał okazji poznać danych bodźców i po prostu NIE UMIE się wobec nich zachować. Uczymy psa, że najczęściej nie trzeba nijak się zachować, a większość takich bodźców należy zwyczajnie ignorować; odczulanie psa na bodźce trwa zwykle tym szybciej, im bardziej my nauczymy się nie przejmować hałasami i swoją spokojną postawą pokażemy psu, jak działać (=pozostać spokojnym). Pamiętajmy, że strachowi i tej początkowej niepewności w nowym otoczeniu mamy przeciwstawić nasz SPOKÓJ.

4

Fotografie: Agnieszka Gulczyńska

Dyplomowana zoopsycholog, doświadczona behawiorystka z pasją; specjalistka od rozwiązywania problemów z zachowaniem zwierząt; autorka projektu Zwierzak Dobrze Wychowany.pl oraz warsztatów z zakresu wiedzy o kotach; pomaga rodzinom budować lepsze relacje z pupilami, rozwiązywać spory między zwierzętami; doświadczenia pedagoga, mediatora i trenera dopełniają te z prowadzenia domu tymczasowego dla kotów i charytatywnej pracy na rzecz zwierząt.