Dżeki jest jednym z najbardziej wpatrzonych w człowieka psiaków. Właśnie w człowieka, mimo tego, że to właśnie on zadał bolesne ciosy… Psiak ponad 11 lat temu został przywiązany do drzewa w lesie i pozostawiony na pewną śmierć. Na szczęście przypadek sprawił, że został on odnaleziony i uratowany przez wolontariuszy. Po paru miesiącach pobytu w schronisku los do niego się uśmiechnął – znalazł dom. Jakaż to była radość! Niestety trwała ona tylko rok, ponieważ po tym czasie Dżeki znów wylądował za kratami schroniska z budą zamiast kanapy. Powód? Banalny jak zwykle. Jego ukochana pani zaszła w ciążę i postanowiła pozbyć się zbędnego członka rodziny.. 

Psiaczek coraz gorzej radzi sobie w schronisku, dom to jedyna szansa by poprawić komfort jego życia … Patrząc na Dżekiego nie sposób się nie uśmiechnąć. Małe, krępe ciałko, mała główka i wielkie oczka.

Do psiaka już nigdy więcej nie uśmiechnęło się szczęście. Jedyną radością w jego życiu jest wizyta wolontariuszy, którzy zabierają na spacer, przytulają i częstują smaczkami.

Jak to się stało, że przez wiele lat nikt go nie zauważył ? Tego nie wiemy…

Psiak jest bardzo spokojny i niekonfliktowy. Toleruje inne czworonogi bez żadnego problemu. Na spacerach jest grzeczny i powolutku człapie u boku człowieka.

Dżeki mieszka w schronisku Psitulmnie w Zabrzu.

Telefony w sprawie adopcji prosimy kierować pod numer: (32) 271 47 9712767675_1076715162381087_808788068_n12784754_1076715165714420_975106612_n12782099_1076715155714421_832386902_n

 

Kocham psiaki odkąd pamiętam. Moją misją jest zachęcanie do adopcji psów starszych i niepełnosprawnych. Chcę łamać psie stereotypy i pokazywać rzeczywistość. Jestem ogromną melomanką, działam w ruchu rekonstrukcji historycznej już 7 lat. Zawsze znajdę wolną chwilę na wypad w góry.