chipowanie

Elektroniczne znakowanie, powszechnie określane jako czipowanie, stało się podstawową metodą identyfikacji psów. Stanowi skuteczną broń w walce z bezdomnością. Pomaga odnaleźć zagubionego pupila lub nieodpowiedzialnego opiekuna, który porzucił zwierzę. Ułatwia też pracę służbom celnym, umożliwiając szybką i sprawną identyfikację zwierzęcia przekraczającego granicę. Warto zatem wiedzieć na czym ono polega.

Czym jest mikroczip?

Mikroczip, inaczej nazywany transponderem, składa się z elektronicznego układu scalonego oraz anteny w obojętnej dla organizmu powłoce. Zestaw do czipowania zawiera również jednorazową igłę. Jest ona trochę większa i grubsza niż standardowe igły używane przy zastrzykach, gdyż musi pomieścić w sobie transponder będący wielkości ziarnka ryżu. Całość powinna być fabrycznie zapakowana w sterylne opakowanie.

Jak to działa?

Zaleca się, aby przed oznakowaniem psa sprawdzić przy użyciu specjalnego czytnika, czy mikroczip działa. Urządzenie to wysyła fale radiowe, po czym odbiera informację zwrotną. Jeżeli transponder jest sprawny, na ekranie czytnika powinien pojawić się 15 cyfrowy, unikatowy numer. Zawiera on w sobie kod państwa, z którego pochodzi zwierzę. W przypadku Polski jest to numer  616. Ułatwia to określenie kraju pochodzenia pupila w sytuacji, kiedy zgubi się on zagranicą.

Jak przebiega czipowanie psa?

Cały zabieg polega na wprowadzeniu mikroczipa pod skórę po lewej stronie szyi psiaka. Czipowanie przebiega podobnie do wykonania zastrzyku. Samo w sobie nie sprawia zwierzęciu większego bólu niż szczepienie, jednak co wrażliwsze zwierzaki mogą odczuć większy dyskomfort ze względu na rozmiar igły.

Sama obecność transpondera pod skórą jest dla zwierzęcia nieodczuwalna!

Niepożądane reakcje na wszczepienie mikroczipa pojawiają się wyjątkowo rzadko. Pod tym względem elektroniczne znakowanie zwierząt wydaje się być bezpieczniejsze niż rutynowe szczepienia.

chipowanie psa

Po zaczipowaniu psa weterynarz powinien ponownie dokonać odczytu, aby mieć pewność, że mikroczip działa poprawnie oraz że znajduje się we właściwym miejscu.

Dawniej występowała dowolność w wyborze miejsca umieszczenia transpondera. Teraz jednak dąży się do ujednolicenia procedury i wszystkie zwierzęta czipowane są po lewej stronie szyi. Ułatwia to późniejszy odczyt, gdyż nie trzeba skanować czytnikiem całego psa, a jedynie tę okolicę.

Współcześnie produkowane transpondery pokryte są specjalną powłoką antymigracyjną, w związku z czym bardzo rzadko dochodzi do ich przemieszczenia.

Starsze psiaki mogą jednak posiadać jeszcze dawne modele, które miały większą tendencję do migracji. W związku z tym, jeżeli u zagubionego psa nie udało się znaleźć mikoczipa po lewej stronie szyi, zaleca się przeskanowanie całego ciała.

Co dalej?

Samo umieszczenie transpondera pod skórą psiaka nie wystarczy. Trzeba następnie wprowadzić jego numer identyfikacyjny do bazy danych, przypisując mu dane zwierzęcia i właściciela. Najczęściej dokonuje tego lekarz weterynarii bezpośrednio po oznakowaniu zwierzęcia, ale może zrobić to również właściciel.

Tworzona jest Międzynarodowa Baza Danych EUROPETNET obowiązująca na terenie całej Unii Europejskiej. Polska baza SAFE-ANIMAL  jest z nią zintegrowana. Zarejestrowanie w niej psiaka gwarantuje, że będzie można go zidentyfikować w całej Unii Europejskiej.

Niestety w Polsce istnieje wiele baz danych, dlatego warto sprawdzić, w której został zarejestrowany nasz pies. Niektóre gminy posiadają swoje własne bazy. Są też bazy ogólnopolskie, ale komercyjnych firm. Nie dają one jednak gwarancji, że jeżeli nasz psiak zgubi się w innej okolicy niż miejsce zamieszkania, uda się odczytać dane jego właściciela.

 

Pamiętajmy, że na mikroczipie zakodowany jest jedynie numer zwierzęcia. Może dojść do sytuacji, w której uda się odczytać numer zguby, ale niestety nie uda się odnaleźć go w żadnej z dostępnych w danym miejscu baz danych.mikroczip

Czy warto zaczipować psiaka?

W Polsce nie ma jeszcze powszechnego obowiązku elektronicznego znakowania psów. Jeżeli jednak chcemy wyjechać ze swoim pupilem za granicę, musimy wyrobić mu paszport, do czego niezbędne jest jego zaczipowanie. Rejestrując numer psa w bazie EUROPETNET mamy gwarancję, że zostanie on poprawnie zidentyfikowany w razie kontroli granicznej, gdyż na terenie całej Unii Europejskiej obowiązują czytniki tego samego typu.

Niestety jeśli planujemy podróż np. do Stanów Zjednoczonych, będziemy musieli zaopatrzyć się w swój własny czytnik. Czytniki produkowane w USA emitują fale radiowe o innej częstotliwości. Nie są przez to w stanie odczytać numeru zakodowanego na transponderze zgodnym z normami unijnymi. Na szczęście amerykańscy urzędnicy mają dostęp do bazy EUROPETNET, więc jedynie odczytanie numeru stanowi trudność. odnalezienie psa

Sama idea elektronicznego znakowania psów jest bardzo dobra, jednak niezbędne wydają się pewne zmiany.

Wprowadzenie jednej, wspólnej, międzynarodowej bazy danych oraz ujednolicenie częstotliwości fal radiowych czytników z pewnością wpłynęłoby pozytywnie na przydatność tego sposobu identyfikacji zwierząt. Na szczęście ciągle wprowadzane są pozytywne zmiany.

Niezależnie od pewnych niedoskonałości, jest to obecnie najlepszy sposób na zabezpieczenie naszych psiaków w razie zaginięcia.

W wielu gmiach prowadzone są akcje darmowego czipowania psów. Tym bardziej warto skorzystać z takiej możliwości. Nic to nie kosztuje, ani nas ani naszych pupili, a może uratować życie!



Studentka 6 roku weterynarii. Miłośniczka psów, królików i gryzoni. Od zawsze dzieli dom z futrzaną gromadką. Prywatnie lubi podróże, dziką przyrodę i ręczne robótki.