Dzisiaj kilka słów o technicznej stronie spacerów. Spacer – teoretycznie prosta sprawa. Niestety okazuje się, że często jest źródłem stresu zarówno dla opiekuna jak i dla psa. Na co zwrócić uwagę, żeby spacer był czystą przyjemnością?


1. Odpowiedni sprzęt. 

Na rynku można znaleźć szeroki wybór spacerowych akcesoriów: obroże, szelki, kolczatki, obroże zaciskowe. Co wybrać, a czego zdecydowanie unikać? (przykładowe akcesoria znajdziecie w poście na temat prezentów dla pupila).

Przy wyborze uwzględniajcie wiek psa, jego wielkość, rasę i temperament.

Najbezpieczniejsze dla zdrowia psa są szelki. Dostępne są różne modele. Łączy je to, że nie powodują u psa dyskomfortu i są dla niego bezpieczne. Jeśli pies nie umie chodzić na smyczy, są one znacznie lepsze niż obroża.

Zdecydowanie odradzam stosowanie kolczatek i obroży zaciskowych. Są one niebezpieczne dla zdrowia psa. Mogą prowadzić do  powstawania ran na skórze, do uszkodzenia odcinka szyjnego kręgosłupa, urazów tchawicy i krtani. Powodują ogromny ból. Wbrew powszechnej opinii nie tylko nie rozwiązują problemu ciągnięcia na smyczy, ale kreują kolejne problemy behawioralne. Mogą doprowadzić do rozwoju zachowań agresywnych, lękowych. Poza tym zdecydowanie nie budują zaufania psa do opiekuna.

2. Nauka chodzenia na smyczy

Spokojnego chodzenia na smyczy trzeba psa nauczyć. Jest wiele pozytywnych metod nauki. Pozytywnych, czyli skupiających się na nagradzaniu psa za wykonanie zadania, a nie na karaniu go, kiedy zadania nie wykonuje. Pierwsze próby nauki najlepiej zacząć jak najwcześniej, wykorzystując to, że szczeniak w naturalny sposób podąża za swoim opiekunem. Jeśli nauka sprawia Wam (albo psu) problem, najlepiej zwrócić się po poradę do trenera, stosującego (tak, powtórzmy) pozytywne metody szkolenia.

IMG_0157

3. Cel spaceru

Częstotliwość i czas trwania spacerów zależy od wieku psa, jego rasy, temperamentu, osobniczych potrzeb i stanu zdrowia. Np. szczeniak w trakcie nauki czystości, powinien wychodzić jak najczęściej – po obudzeniu się, po jedzeniu, po zabawie.

Dobrze jest urozmaicać trasę spacerów. Niech się dzieje coś nowego! Spacer, podczas którego pies smętnie prowadzi swojego właściciela wokół bloku, nie jest spacerem idealnym.

Dopóki nie wyćwiczycie z psem komendy „do mnie”, nie należy pozwalać psu biegać na otwartych przestrzeniach bez smyczy. Pozostają ogrodzone, bezpieczne tereny. A najlepiej – wybiegi da psów.

Każdy pies, nawet jeśli ma dostęp do podwórka, bezwzględnie powinien codziennie wyjść na spacer. Służy on nie tylko zaspokojeniu potrzeb fizjologicznych. Pozwala wytracić psią energię, stymuluje psa mentalnie, dostarczając nowe bodźce zapachowe, wzrokowe i dźwiękowe. Jest okazją do nawiązywania psich (i międzygatunkowych) znajomości. Po prostu urozmaica psie życie.

4. Profilaktyka problemów behawioralnych

Większości problemów dotyczących spacerów można zapobiec. Oprócz ciągnięcia na smyczy, opiekunowie często skarżą się na zaburzenia lękowe i zachowania agresywne (często związane właśnie z lękiem) w stosunku do innych psów i ludzi . Profilaktyka tych zachowań polega na wczesnym oswajaniu psa, będącego w okresie wrażliwym (do 12 tygodnia życia) z rozmaitymi bodźcami (dźwiękami, zapachami, miejscami, innymi ludźmi i zwierzętami). Nawet jeśli szczeniak nie ma wszystkich szczepień, można go zabrać na spacer na rękach, albo aranżować ćwiczenia w domu.

IMG_0159-2

 

Lekarz weterynarii, dyplomowany zoopsycholog i trener psów. Prowadzi swój gabinet oraz konsultuje psy i koty z problemami behawioralnymi.